Dwie Marysie

Tytuł: Dwie Marysie
ISBN: 978-83-281-0349-8
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron: 232

 
 
 
 
 
 
 
 

Recenzja Pauliny Żmudy (zamieszczona na blogu papierowyazyl.blogspot.com)

Recenzja Anny Grzyb (zamieszczona na blogu asymaka.blogspot.com)

Kilka słów o książce:

Pierwszoplanową bohaterką powieści jest Marysia Gwidosz. Jej rodzicie przyjaźnią się z rodzicami Krzyśka. Krzysiek – starszy od Marysi o kilka lat – przeżył zawód miłosny i rozpoczął krucjatę przeciw-ko dziewczynom: rozkochuje je w sobie, wykorzystuje i celowo rani. Krzysiek widzi się w roli mściciela swojej płci. Marysia zna go od dziecka, kolegują się, ale po kilku próbach wychowania go, tylko obserwuje jego niecne uczynki. To, co wyprawia Krzysiek, jest częstym tematem rozmów między Marysią i Natalią – jej przyjaciółką z klasy. Dziewczynom zdarza się nawet szydzić z jego lichych wierszy i pełnych fanfaronady wypowiedzi. Okazuje się jednak, że na wyjeździe, na którym Krzysiek był z inną dziewczyną (i na którym Marysia również była), Natalia i Krzysiek zaczęli ze sobą chodzić. Marysia jest wściekła. Nie może się pogodzić z tym, że była okłamywana. Ma do Natalii żal, że za jej plecami ta kola-borowała z Krzyśkiem. Uważa też, że przyjaciółka skończy ze złamanym sercem. Układy między nimi wyraźnie się psują. Dziewczyny oddalają się od siebie.

Krzysiek, Natalia, a także rodzice Krzyśka, zachowanie Marysi interpretują jako jawny dowód zazdrości. Wysuwają przypuszczenie, że Marysia potajemnie kocha się w Krzyśku i sama chciałaby z nim chodzić. Kiedy Marysia dowiaduje się o tych insynuacjach, idzie wyżalić się Magdzie (żonie swojego brata Kuby).

Jako zdrowa psychicznie nastolatka, Marysia nakręca się emocjonalnie na Lwa – młodego mężczyznę, którego widziała tylko raz w życiu. Gdy zwierza się z tego Magdzie, ta wygłasza powiastkę filozoficzną o płaszczu (wszystko trzeba przymierzyć) i namawia Marysię, żeby koniecznie doprowadziła do konfrontacji „z tym kolesiem ze zdjęcia”. Marysia wyciąga z piwnicy rower i jedzie na Białołękę „przypadkowo” spotkać Lwa.

U babci rodzi się też pomysł „wychodzenia z siebie i stawania obok”, czyli patrzenia na swój problem oczami kogoś obcego. Te idee Marysia z miejsca, jak to nastolatka, z pasją wdraża w życie, podejmując wszystkie następne decyzje według tego klucza. Czy iść do Lwa? Czy wyznać mu swoje zainteresowanie?

Tematem przewodnim powieści jest dwoistość zachowań nastolatki. Nigdy nie wiadomo, czy Marysia zareaguje wściekłością, czy też obróci uwagę dorosłych w żart. Mamy wrażenie, że w jednym ciele mieszkają co najmniej dwie Marysie. Celinka mówi siostrze, że woli tę drugą Marysię, mając na myśli miłą, mądrą, życzliwą dziewczynę, którą Marysia Gwidosz bywa tak samo często jak złośliwą, drażliwą, obrażoną na życie i nieracjonalną.